Muzyka

piątek, 4 kwietnia 2014

Rozdział 1

Obudziłam się w dziwnym miejscu. Słyszałam tylko wołanie mojego imienia.
-Theo! Gdzie jesteś?
-Nie martw się chłopiec jest w domu, a ty tutaj trochę zostaniesz- powiedział zielonooki brunet.
-Czemu słyszałam swoje imię?!- poirytowana go zapytałam.
-To tylko twoja wyobraźnia kotku- chciałam go uderzyć, ale nie miałam jak, ponieważ ręce i nogi miałam związane
-Czemu ty debilu mówisz do mnie jak do swojej dziewczyny?
-Zamknij lepiej mordę koteczku- on chyba lubi mnie denerwować.
-Głodna jestem-wywrócił oczami i spytał się co chcę zjeść.- Naleśniki z bitą śmietaną. Chcę iść do toalety gdzie ona jest?
-Liam chodź tutaj!- zawołał loczek- idź z tą panią do łazienki
-Czy to jest jakiś żart?!- Byłam wściekła.- i co może jeszcze będzie patrzył jak zdejmuję...
-Skąd wiedziałaś?- myślałam, że żartuje, ale jednak się myliłam. Poprosiłam aby się odwrócił. Zrealizował moją prośbę i poszliśmy do salonu i usiadłam na kanapie. Loczek smażył mi naleśniki, a Liam włączył telewizor. Leciał mój ulubiony serial "M jak Miłość". Jednak długo nie mogłam oglądać, gdyż loczek przyniósł mi jedzenie.
-Jak masz na imię?- spytałam nieśmiało.
-Harry Styles. Zapewne wiesz kim jestem. A ty jak masz na imię?
-Porywacie mnie i mojego brata, a nie wiecie jak mam na imię?!-spytałam zirytowana
-Nie wiesz? Spodobałaś się mojemu bratu.- odpowiedział głos z salonu.
-Emma...
-Ładnie- powiedzieli wszyscy jednocześnie oprócz 2 gości
-Ha-Harry jak oni się nazywają?
-Dowiesz się w swoim czasie kotku.- Kurde to już denerwuje
-Ale ja chcę wiedzieć teraz.
-Żryj. Jak zjesz to Ci się przedstawią.
Hazz bardzo dobrze gotuje. Ze smakiem zjadłam wszystkie
-To przedstawisz mi ich?
-Hej jestem Louis, a to moja dziewczyna Eleanour. Miło mi Cię poznać- podałam rękę dla Lou i El i się im przedstawiłam.
-Miło mi cię poznać jestem Zayn, a to moja dziewczyna Perrie.- powtarzałam tą czynność z każdym z nich.
-A ja Liam a to Niall. Brat Harrego- Niall wydaje mi się znajomy. 
-Do którego LO chodzisz?- spytałam
-Do 9
-To stąd Cię znam ja też- zaśmialiśmy się.
-Mogę się przebrać- spytałam się. Harry prowadził mnie do jakiegoś pokoju. Była tam wielka szafa pełna ubrań. Wybrałam to.
-Czyje to są rzeczy? Są naprawdę śliczne.
-Mojej siostry...
-Nie obrazi się, że je nakładam?
-Ona nie żyje...
-Przepraszam.. nie chciałam 
-Nic się nie stało. A teraz chodź za mną
Prowadził mnie do samochodu nie wiedziałam gdzie jedziemy...

---------------------------------------------------------------
Co tam? Podoba się? Komentujcie, itp. 

1 komentarz: